Maroko - to musisz wiedzieć, zanim spakujesz walizkę

by - listopada 11, 2019


Chyba na żaden wyjazd nie czekałam tak bardzo i tak niecierpliwie jak na nasz roadtrip po Maroku! Po intensywnej połowie roku, z każdym kolejnym dniem odliczałam do upragnionego wypoczynku :)
Od początku jednak wiedzieliśmy, że ten wyjazd będzie bardzo aktywny - nie nastawialiśmy się na leniwe leżakowanie na plaży, chodziło raczej o odcięcie się od codzienności i zagłębienie się w (jak się potem okazało) zupełnie odmiennej kulturze. Cały nasz plan trasy, wskazówki i organizację takiego wyjazdu na własną rękę przedstawię szczegółowo w kolejnym wpisie. 


Dziś chcę się z Wami podzielić wszystkimi najważniejszymi informacjami na temat Maroka, o których warto wiedzieć, zanim spakuje się walizkę. Gotowi na orientalną podróż?

1. KIEDY NAJLEPIEJ LECIEĆ DO MAROKO?
Do Maroko najlepiej wybrać się późną wiosną (przełom maja i czerwca) bądź wczesną jesienią (wrzesień, początek października). W wysokim sezonie (lipiec-sierpień) radziłabym unikać takich kierunków, chyba że jesteście zwolennikami naprawdę upalnych, dla mnie wręcz nieznośnych temperatur :)
My zdecydowaliśmy się polecieć do Maroko w październiku - w zasadzie ze względu na pracę tylko w tym okresie mogliśmy pozwolić sobie na wyjazd. Przygotowana na tropikalne temperatury, zabrałam ze sobą jedynie lekkie sukienki, topy na ramiączka i szorty. I tutaj mam dla Was pierwszą, niezwykle istotną radę - zawsze pakujcie ubrania także na chłodniejsze dni (szczególnie poza sezonem), nawet jeśli lecicie do Afryki i nic nie wskazuje na to, że owe chłodniejsze dni mają się pojawić! W trakcie naszego pobytu wystąpiła anomalia i przez ostatnie trzy dni było po prostu zimno. W dniu lotu powrotnego temperatura już o 10 wynosiła 28 stopni, ale to już inna historia :D
Ten sam błąd popełniłam także w ubiegłym roku, wybierając się pod koniec maja do Izraela.
No cóż, w moim przypadku mądry Polak po szkodzie nie zadziałało, ale może chociaż do trzech razy sztuka?


2. BEZPIECZEŃSTWO
Myślę, że to jest jedna z najbardziej istotnych i dyskusyjnych kwestii. Gdy mówiłam znajomym, że jadę do Maroko, niektórzy z nich reagowali pytaniem "wooow, nie boisz się?! uważaj na siebie!", inni za to zapewniali, że jest tam zupełnie bezpiecznie. My przez dziesięć dni podróży byliśmy naprawdę w bardzo różnych miejscach, jednak ja nigdy nie poczułam, aby coś nam groziło ze strony tubylców. Trzeba też pamiętać, że Marokańczycy żyją głównie z turystyki i nie na rękę byłyby im jakiekolwiek niejasne sytuacje, w które włączeni byliby turyści.
Oczywiście, trzeba na siebie uważać - jak wszędzie. Nie chodzić po zmroku po dziwnych uliczkach, nie zachowywać się prowokująco. W Maroko mogą Was zaczepiać naciągacze, ale wtedy mówicie "nie, dziękuję" i zazwyczaj na tym się kończy.



3. JĘZYK
Językiem urzędowym w Maroko jest arabski, jednak ze znakomitą większością ludzi można bez problemu dogadać się po francusku. Z angielskim jest już niestety zdecydowanie gorzej i trzeba się przygotować, że komunikacja w tym języku będzie mocno utrudniona, a w niektórych miejscach zupełnie niemożliwa. Raz mieliśmy dosyć stresującą przygodę z marokańską policją, a sytuacja była tym gorsza, że żaden policjant nie rozumiał ani nie mówił po angielsku. W takim przypadku pozostaje słownik w telefonie albo... mowa ciała.


4. WALUTA
1 MAD = ok. 0,40 zł
Walutą obowiązującą w Maroku jest dirham marokański, czyli waluta niewymienialna nigdzie indziej poza tym państwem. W takim przypadku prawdziwym wybawieniem jest karta Revolut, na którą można łatwo przelać złotówki, a następnie wymienić je w aplikacji na dirhamy. Pieniądze warto wypłacić z bankomatu już na lotnisku, aby potem nie martwić się o zapłatę, bo w wielu miejscach (szczególnie w tych mniej turystycznych) o terminalu po prostu nie słyszeli. Niestety, maksymalna ilość gotówki, jaką można wypłacić za jednym razem to 2000 MAD (ok. 800pln), a za każdą wypłatę doliczana jest prowizja ok. 7 zł (w zależności od banku).

ZYSKAJ 33 PLN NA KARCIE REVOLUT ZA ZAREJESTROWANIE SIĘ Z TEGO LINKU :)


5. CENY
W Maroko jest zdecydowanie taniej niż w Polsce (szczególnie dla Warszawiaków) i my podczas 10 dni w nieustannej podróży wydaliśmy stosunkowo niewiele.  Porządny obiad (tajin + pita) wraz z miętową herbatką to koszt ok. 10-12 zł od osoby w mniej turystycznych miastach i ok. 20zł w restauracji ze świetnymi opiniami w środku medyny Marrakeszu. Warto też pamiętać, że Maroko to raj dla osób, które lubią się targować i często, kupując na bazarkach, można zejść z ceny nawet o 70 czy 80 procent!

Byliście kiedyś w jakimś kraju afrykańskim? :)

You May Also Like

11 komentarze

  1. Maroko wydaje się cudownym miejscem. Francuskiego co prawda nie umiem, ale pewnie i bez tego dałoby się obejść. Gratuluję udanej podróży! (:
    Pozdrawiam ciepło
    mój blog, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kraje afrykańskie intrygują mnie od dawien dawna! Maroko brzmi i wygląda fantastycznie <3
    Myślę, że jest co ciekawy kierunek podróżniczych wyjazdów. Jedynym minusem mogłaby się tylko okazać trudność w komunikacji/ bariera językowa...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. What a beautiful photos!! I strongly recommend you to visit Essaouira.
    You are very welcome to Morocco.

    www.infinitelyposh.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, bardzo fajnie opisujesz swoje przygody w innych panstwach i na pewno bede brac pod uwage Twoje cenne rady. W czerwcu jedziemy do Paryza na 4 dni, wiec tez bedzie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy odważyłabym się na podróż do Afryki. Jakoś nie kręcą mnie te dalekie kraje :) Polska Europa w zupełności wystarczy :) Ale fajnie, że zrobiłaś wpis z takimi pomocnymi poradami :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie byłam w Maroko i jakoś nigdy mnie nie interesowało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne miejsce, przepiękne zdjęcia :) Zazdro :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis, przyjemny i bardzo estetyczny ze względu na niesamowite zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyjazdy do innych krajów są extra. Ja na razie podbijam europę, ale Maroko też wygląda zachęcająco, zwłaszcza, że nie jest aż tak daleko. Po tym wpisie mam jeszcze większą ochotę się tam wybrać :D

    Jeżeli interesuje cię rozwój osobisty zapraszam na mojego Bloga

    OdpowiedzUsuń
  10. Ajj dużo się właśnie mówi, że tamte rejony są niebezpieczne. Jasne, że niektóre obszary naprawdę są groźne, ale nie wrzucajmy pobliskich rejonów czy ludzi do jednego wora. Piękne zdjęcia! <3
    Zapraszam :)
    ania-el.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest motywacją do dalszego pisania!
Jeżeli blog Ci się podoba, to zaobserwuj, a jeśli spodoba mi się Twój- na pewno odwdzięczę się tym samym :)