BIG CITY LIFE | PLUSY & MINUSY ŻYCIA W STOLICY

by - 09:27


Hejka, witajcie na moim blogu!
Już niedługo minie rok, odkąd mieszkam w Warszawie i przez ten okres czasu moje podejście do życia w wielkim mieście nieco się zmieniło! Pamiętam, jeszcze zanim zaczęłam studia, to z niecierpliwością wyczekiwałam dnia, gdy stolica stanie się moim miastem. 
Dzisiaj przygotowałam zestawienie plusów i minusów mieszkania w wielkiej metropolii, tak byście sami mogli ocenić, czy warto... rzucić wszystko i przeprowadzić się do Warszawy!
Jakoś tak ostatnio zaczęłam dostrzegać większą ilość minusów (niestety!), tak więc pozwolę sobie zacząć od nich :)


1. Tłumy
Dosłownie wszędzie. Gdzie się nie ruszysz, w szczególności w centrum, będziesz otoczony dziesiątkami spieszących się ludzi, których absolutnie nie obchodzi, czy właśnie zaserwowali ci cios z łokcia. Jeśli nie jedziesz akurat ze stacji początkowej, to możesz zapomnieć o znalezieniu wolnego miejsca w metrze czy autobusie- dotyczy to głównie godzin porannych, gdy najprawdopodobniej jedziesz na uczelnię, oraz popołudniowych, gdy właśnie z niej wracasz.  Jeśli jakimś cudem uda mi się znaleźć miejsce siedzące o 7:23 w metrze, czuję się jakbym wygrała życie. Serio!


2. Wszędzie jest daleko
Dojazdy do pracy czy na uczelnie są dla mnie bardzo męczące. Obecnie, aby dostać się do pracy, muszę poświęcić dwie godziny dziennie na sam dojazd- uważam, że to straszna strata czasu! Z nieskrywaną tęsknotą myślę o czasach, gdy mieszkałam w mojej małej mieścinie, gdzie dotarcie do szkoły na pieszo zajmowało mi 15 minut, a gdy akurat wybierałam się skuterem lub samochodem, mogłam wyjść o 7:55 z domu! W Warszawie, gdy sprawdzam daną lokalizację i okazuje się, że mam do niej 30 minut, myślę sobie "o, jak blisko"! Totalna zmiana poczucia czasu.


3. Presja, pośpiech i deadliny
W stolicy chyba każdy ma dziesięć projektów do zrobienia i wiszące nad głową deadliny. Ludzie, zamiast chodzić, biegną i zamiast uśmiechać się czy cieszyć życiem, spędzają kilkanaście godzin dziennie w szklanych budynkach. Mam wrażenie, że jeśli śpisz więcej niż 6 godzin dziennie, nie należysz do żadnej prestiżowej organizacji albo nie masz "super"- korpo pracy, to przestajesz się liczyć. Ciągła gonitwa, ale za czym? Ciekawe, czy sami znają odpowiedź...


Pierwsza część wpisu jest bardzo sceptyczna i negatywnie zabarwiona- ale też taka, jaką rzeczywiście widzę na codzień! Być może doskwiera mi to dlatego, że ja, zamiast nieść w ręku laptopa w pseudo skórzanej torbie, chcę jeszcze złapać ostatnie chwile młodości, która przecież z każdym dniem umyka! 

Okej, żeby nie było tak ponuro, skontrastujmy z minusami pozytywy mieszkania w metropolii!


1. Ogrom możliwości
Trudno zaprzeczyć, że Warszawa dostarcza wiele możliwości rozwoju i to na każdym polu. Niezależnie, czy chcesz być światowej sławy piłkarzem czy marzysz o założeniu własnego start-upu, tutaj masz do tego odpowiednie warunki! Istnieją różne organizacje czy kluby, które w mniejszych miastach po prostu nie znalazłyby racji bytu. Zdecydowanie jest w czym wybierać!



2. Ciągle coś się dzieje
Jeśli zdecydowanie nie jesteś typem domatora i lubisz, gdy wokół Ciebie ciągle się coś dzieje, to zdecydowanie odnajdziesz się  w dużym mieście! Tutaj imprezy odbywają się praktycznie w każdy dzień tygodnia, równolegle trwa wiele eventów a knajpy czy bary nawet w poniedziałek są często przepełnione :) Jest dużo parków, muzeów, kin, teatrów i na maksa ciekawych miejsc wszelkiego możliwego rodzaju! :)


3. Różnorodne środowisko
W Warszawie są osoby z całej Polski, bardzo często można też znaleźć osoby z innego kraju, czy nawet kontynentu! Różnorodność rasowa czy kulturowa jest tutaj naprawdę zauważalna :) Dzięki temu można tu poznać mega ciekawe osoby i przekonać się, że istnieje zupełnie inny punkt widzenia od naszego. I to niejeden!

4. 
Czwarty punkt jest bonusowy :) Kolejną zaletą mieszkania w stolicy jest fakt, że zaczynasz dostrzegać piękno w swoim małym rodzinnym mieście, gdzie powietrze przepełnione jest sielskością a na drugi koniec miasta masz 10 minut rowerkiem :)




Mieszkasz w małym czy dużym mieście?

You May Also Like

5 komentarze

  1. Ja studiuję w Gliwicach i jest to dość spore miasto, na pewno większe niż moje rodzinne miasto Puławy, ale też dużo mniejsze niż Warszawa. Dla mnie idealne :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że chyba wszystkie duże miasta maja przypisane "szybkie tępo życia". Ostatnio bylam w Warszawie i zgodzę sie z tym, że dotarcie tam gdziekolwiek zajmuje mnostwo czasu.
    Pozdrawiam cieplutko
    My Blog - aleksandraeva.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze prześliczne zdjęcia a mieszkanie w stolicy zawsze ma swoje plusy i minusy ale jak dla mnie to chyba nie chciałabym tam mieszkać :D

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie! Co prawda idąc do technikum przeprowadziłam się do wieks_ego miasta i może nie jest ono wielkie jak Warszawa ale dla mnie dziewczyny ze wsi. To ogrom zmian przez co dochodzę do wniosku że raczej wolę swoją mała dziurę :)
    by-tala.blogspot.com
    Instagram :prawdziwa_natalka

    OdpowiedzUsuń
  5. Pośpiech i "deadliny" są teraz chyba wszędzie, a co do odległości, to wygodnie jest mieszkać w centrum lub blisko niego. Ja tak mieszkam i nie wyobrażam sobie przeprowadzki "za miasto". Lubię mieć blisko. :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest motywacją do dalszego pisania!
Jeżeli blog Ci się podoba, to zaobserwuj, a jeśli spodoba mi się Twój- na pewno odwdzięczę się tym samym :)