Moje wrażenia po pierwszym roku studiów

by - 09:23





Hej! Jeśli mam być szczera, to totalnie sama nie mogę w to jeszcze uwierzyć.. Dokładnie rok temu chorobliwie, co dwie sekundy, odświeżałam stronę z wynikami maturalnymi, by w końcu zobaczyć, jak poszedł mi egzamin dojrzałości.. Wtedy marzyłam, aby dostać się na moją uczelnię i znaleźć się w miejscu, w którym jestem teraz. Jak oceniam moje ówczesne podejście z perspektywy roku spędzonego w stolicy?


Na studiach musisz być bardzo samodzielny. Tutaj nie ma już nauczycieli, którzy z radością poprowadzą Cię za rękę przez fascynujący świat edukacji.. Tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje wyniki, osiągnięcia czy porażki- to wiąże się nie tylko z wolnością, ale także, a może przede wszystkim, z ogromną odpowiedzialnością. Nikomu innemu nie zależy, abyś zaliczył rok- dostałeś dwójkę, to wrzesień albo warunek. Who cares.


Osoby, które nigdy nie wykazywały się systematycznością jeżeli chodzi o naukę, na studiach najprawdopodobniej będą mieć z tym jeszcze większy problem. Na większości moich przedmiotów miałam dwa kolokwia w semestrze i egzamin na koniec- raczej nie sprzyja to regularności.

"Sama się łapię na tym, że uczę się głównie
tuż przed zaliczeniem, mimo, że dotychczas, 
na poprzednich szczeblach edukacji, 
byłam bardzo sumienną i pilną uczennicą."

 Notatki zawsze robiłam na bieżąco, natomiast tutaj jest trochę inaczej. Głównie mój czas w minionym roku akademickim wypełniały projekty, organizacje, spotkania.. Nauka zeszła na dalszy plan i powróciła na listę priorytetów dopiero tuż przed sesją. Na szczęście udało mi się wszystko zaliczyć w pierwszym terminie i myśl o poprawkach we wrześniu nie spędza mi snu z powiek.



Warto się angażować w różnych organizacjach i kołach studenckich przy tworzeniu projektów czy w innych aktywnościach. Szczególnie moja szkoła jest znana z różnorodności i mnogości przedsięwzięć studenckich, co jest jej niewątpliwie ogromnym atutem. Aktywne uczestniczenie w życiu studenckim niesie ze sobą wiele korzyści- można nauczyć się wieeeelu przydatnych i praktycznych rzeczy, które potem wpisuje się do CV czy też porusza na rozmowach kwalifikacyjnych; przeżyć fanstastyczne chwile, no i oczywiście poznać wielu inspirujących, ambitnych ludzi! To ostatnie jest dużym plusem szczególnie na mojej uczleni, gdzie nie ma grup, a co za tym idzie, trudniej jest nawiązać trwałe silne relacje :)








To, co bardzo lubię w studiowaniu, to wolność. Nikt nie zmusza mnie do chodzenia na wykłady, jedynie ćwiczenia mam obowiązkowe. Organizuję sobie czas tak, jak sama tego chcę. Moja uczelnia pozwala na samodzielne skonstruowanie planu- możemy dobrać sobie przedmioty, wykładowów i pasujące nam godziny. Ta wolność, choć nieco pozorna, daje poczucie swobody, lecz jednocześnie wymaga od studentów dyscypliny. Jeśli nie znajdziemy w sobie wewnętrznej motywacji (czy jakiejkolwiek innej), to po prostu wylecimy i nikt nie będzie płakał (no może oprócz nas samych) :)




Hmm.. co jeszcze mogę napisać.. Obiecałam sobie rok temu, że jeśli dostanę się na tę moją jedną jedyną wymarzoną uczelnię, to nigdy nie powiem o niej złego słowa. Więc nie powiem.
Ale jeśli spodziewacie się fascynujących wykładów, które Was porwią i przeniosą w świat magicznej tajemnej wiedzy, a Wy będziecie z ekscytacją i zniecierpliwieniem wyczekiwać kolejnych zajęć, to.. życie szybko zweryfikuje takie podejście :) I raczej nie myślcie, że po pierwszym roku studiów jest się już ekspertem w danej dziedzinie i że wszystko stanie się nagle zrozumiałe. Szczerze, to wątpię, że tak będzie nawet po pięciu latach studiowania. Dlatego warto jak najwcześniej trochę popracować, pochodzić na praktyki, porobić fajne rzeczy i odkryć, czy to na pewno jest to, co chcemy robić w życiu!



A Wy studiujecie lub wybieracie się na studia?

You May Also Like

12 komentarze

  1. Też kończę swój pierwszy rok studiów i mogę potwierdzić to co piszesz. Nikt teraz nas nie pilnuje, robimy co chcemy i musimy potem wziąć za to odpowiedzialność :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero idę do liceum - nawet nie chcę myśleć o studiach. Dobrze,że nie masz żadnych poprawek!
    Pozdrawiam cieplutko
    My Blog - aleksandraeva.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie za rok czeka matura i całe zamieszanie ze studiami, ale już odczuwam z tego powodu lekki strach, czy sobie poradzę i czy to będzie właściwa droga. Śliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam :*
    https://w-nikeblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie studiuje ale mam znajomych którzy studiują i z jednej strony zazdroszczę trochę tego czasu wolnego a z drugiej strony współczuję trochę ogromu nauki ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Najdziwniejsze jest też to jak na studiach nieprawdopodobnie szybko biegnie czas, niby sporo czasu wolnego, ale jednak pozostaje pewien niedosyt. Po dwóch latach jestem już trochę zmęczona i zamierzam się zresetować przez wakacje, pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie jestem na etapie czekania na wyniki rekrutacji na wymarzoną uczelnię, także oby się udało. Przepiękne zdjęcia, zaobserwowałam :)

    baranowskaolga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. You look wonderful! I love ur photos ❀

    Would you like to follow each other? Lemme know :)

    Blog de la Licorne

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś co jest fajne po czasach liceum? w końcu możesz się uczyć tego co Cię interesuje, przyszłego zawodu. A nie rzeczy które sprawiają ' ból głowy ' :)
    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  9. super stylizacja, jestem nią zachwycona,totalnie w moim stylu
    boję się bardzo studiów
    pozdrawiam i zapraszam http://alexablogofficial.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo bym chciała iść na studia ale nie wyszło mi z maturą ale ciągle próbuje i myślę, ze w końcu pójdę na swoje wymarzone studia. Myślę,że właśnie fajne w studiach to,że można sobie wybrać to co cię interesuje i dopasować i chodzić na zajęcia tak jak sobie sami ustawimy w planie a nie tak jak przypisze szkoła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Very beautiful post. I like your outfit... kisses

    Follow for follow? <3

    http://www.ioannesstyle.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest motywacją do dalszego pisania!
Jeżeli blog Ci się podoba, to zaobserwuj, a jeśli spodoba mi się Twój- na pewno odwdzięczę się tym samym :)